Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2018

piątek, 1 listopada 2013

178.


kawa. paluszki z cukrem i cynamonem. wg przepisu babci.
:)



1/2 kg mąki
kostka masła
250ml śmietany
10dkg drożdzy.

wyrobić ciasto, rozwałkować wg upodobań, pokiziać jajkiem, posypać wg upodobań, pokroić, piec do zrumienienia. 
:)

tajnej formułki szeptanej nad ciastem nie podam
takie wypieki to tylko u mojej babci. 
u mojej mamy.
i u mnie.

;)

czwartek, 20 grudnia 2012

166.


maślane.
lawenda.
cytryna.

(oczywiście zmodyfikowałam. mniej cukru, połowa z pomarańczą i wanilią)

poniedziałek, 26 listopada 2012

163.



Jedna z form lenistwa. Piekę bułki bo nie chce mi się iść na koniec ulicy po pieczywo. 
;>

sobota, 8 września 2012

157.



próba zwolnienia (nieudana zbyt dużo gruszek i pomidorów oraz pomysłów ;)), oznaki jesienne, pomidory od Kasi :) 
coś czuję, że szybko przetestuję :D

wtorek, 3 lipca 2012

146.


dzisiejszy dzień był zielony. 
za sprawą deszczu zieleń dominuje za oknem.
popołudnie a właściwie wieczór zdominował temat zielonej herbaty.






dziś było więcej magii.
najbardziej niesamowicie wyglądało jeszcze przed wszystkimi atrakcjami gdy Pan wykonujący całą ceremonię "trenował na sucho".
wszyscy zbierali się w sali przed wykładem (najpierw był wykład na temat, potem w mniejszych grupach oglądaliśmy ceremonię), głośno, ludzie gadają, chodzą, moszczą się w siedzeniach, jeszcze jakieś poprawki techniczne itp a tam w dłoniach mimo że puste widać było czarkę, widać było chusteczkę (której nazwa mi umknęła) ...
każdy gest na miejscu.
miałam wrażenie że wokół tego człowieka jest cisza. 
niesamowity widok.


.....

i wszędzie kwitną lipy..
i też na zielono.


i kolacja w ulubionej zielonej miseczce też bardzo zielona :)


piątek, 3 lutego 2012

119.


Dziś uczyłam się od Babci, naocznie i własnymi rękoma robić wielkie, "szare" pyzy. Tradycyjnie jadane w rodzinie mojej. Bardzo podobne do kartaczy.



Na powyższej fotce widać, że nie tylko zdjęcia robiłam i notowałam główne punkty programu. Tarka naznaczyła paznokcie a potem i skórę ;)









Zjadłam oczywiście dwie pyzy..... 
chyba pęknę z przejedzenia!!


niedziela, 1 stycznia 2012

114.


koło południa było mroźno i słonecznie..... gdy wracałam "ociepliło" się i zaczęło padać. 

wzrok lekko zamglony ;)

wyjątkowo "niezdrowa" dzisiejsza kolacja :)