poniedziałek, 16 lipca 2012

152.


....
nie mogę oprzeć się takiej śmiesznej myśli...

gdzieś za horyzontem wzdychał rzewnie ... smok 

;)

środa, 11 lipca 2012

150.


koszyk jest? - jest.
prowiant jest? - jest.
wnuczka jest? - jest.
babcia? - czeka.
wilcy? - stadami niewielkimi stali przy drodze, czatowali, łapali winne występkom ofiary.

a ja nie miałam czerwonego kapturka więc nie rozpoznali ;>
dotarłam bez przeszkód do najbardziej ukwieconego ogródka i domu (wszędzie bukiety!!) a tam szczupła ponad-osiemdziesięciolatka, w bojówkach za kolano :D
arbuz.
czereśnie.
i truskawki.
:)



no to zaraz do pracy wracam....
a na blogu wytwórczym za chwilę pojawi się pytanie - kto zgadnie ptaszkowe kolczyki dostanie :D